ul. Głogowska 375, 60-004 Poznań, Polska
+48 61 830 50 60
Kronika domu · Kuchnia Kronika domu · 7 min czytania

Mistrzowie grzanych nalewek

Lipowa, pigwowa, orzechowa — receptury, które przekazał nam dziadek domu, i zasada: nalewka dojrzewa tyle, ile potrzebuje, a nie tyle, ile chce rynek.

Filip Zaremba
barman domu
Polka z nalewkami

Receptury z cienia

Nasza piwniczka nalewek zaczęła się od szafki dziadka — lipowa na kaszel, pigwowa na zimno, orzechowa dla gości. Receptury przetrwały, bo nie są zapisywane w notesie — są przekazywane przy samym macerowaniu. Dziś robimy je w tej samej kolejności i z tej samej zasady: owoce najpierw, cukier potem, czas na końcu — i nic więcej.

Maceracja czeka

Lipowa maceruje się sześć tygodni, pigwowa trzy miesiące, orzechowa pół roku. Nie przyspieszamy — nalewka, którą się śpieszy, smakuje jak kompromis. W piwniczce są daty maceracji napisane kredą na słoikach; gdy data mija, ja degustuję pierwszy kieliszek i decyduję, czy nalewka jest gotowa, czy jeszcze nie.

Nalewka nie lubi pośpiechu — ani w maceracji, ani przy stole.
Filip Zaremba

Grzane wieczorem

Od listopada do marca nalewki podajemy grzane — lipowa z miodem i goździkiem, pigwowa z kawałkiem jabłka. To napój, który zgadza się z porą roku i z chłodem za oknem, a przy kominku smakuje jak coś, czego w karczmie wypadało szukać. Degustacyjny zestaw to pięć nalewek po 20 ml — najlepszy sposób na pierwszą znajomość.

Degustacyjny zestaw nalewek

Buteleczki na wynos

Goście często pytają, czy można kupić butelkę. Można — 250 ml w eleganckiej butelce z metką domu, najczęściej na prezent. Wybieramy razem przy barze, degustując, a nie z karty: najpierw smak, potem zakup. Nalewka nie lubi kupowania w ciemno.

Nasze nalewki
  • Lipowa — sześć tygodni maceracji.
  • Pigwowa — trzy miesiące cierpliwości.
  • Orzechowa — pół roku w ciemności piwniczki.
  • Wiśniowa — sezonowa, z latem w słoiku.
Jak spróbować po raz pierwszy

Zamów zestaw degustacyjny 5×20 ml przy barze — zgadzam się tylko pod jednym warunkiem: mówisz mi, która Ci nie smakowała i dlaczego.

Pytania do tekstu
Tak — macerujemy owoce sami, w spiżarni, według receptur domu. Nic nie przychodzi z magazynu.
Tak — 250 ml w ozdobnej butelce z metką domu, do odbioru przy kasie lub wysyłka.
Pięć nalewek po 20 ml z krótką opowieścią barmana — najlepszy wstęp do piwniczki.
Filip Zaremba
barman domu · pilnuje baru nalewkowego i maceruje owoce w duchu dziadka
Napisz do autora

Zestaw nalewek czeka przy barze

Przyjdź wieczorem — degustacja od pierwszego kieliszka.